ProSciEditing: Blog

Czy wystarczy jedna korekta tekstu naukowego?

Bardzo rzadko się zdarza, że klienci, dla których robimy korektę językową tekstu naukowego, proszą o podwójną korektę (prośby o potrójną korektę się właściwie nie zdarzają). Dlaczego? Dwie przyczyny są najbardziej prawdopodobne - wrócimy do nich za chwilę.

Korekta tekstów naukowych jest trudna. Rzadko kiedy jedna korekta jest w zupełności wystarczająca. Może tak być w przypadku świetnie napisanych tekstów, w których błędy są drobne i nieliczne. Możemy założyć, że jeżeli korektor znalazł kilka drobnych błędów na akapit, kolejna korekta nie jest potrzebna (co nie oznacza, że by się nie przydała). Ale jeżeli przebudował sporo zdań, znalazł sporo błędów gramatycznych i pracował nad niespójną czy niezręczną stylistyką - druga korekta często jest wręcz niezbędna, jeżeli chcemy, by tekst był dobrze napisany.

Choćby najlepszy w świecie korektor nie jest w stanie za jednym czytaniem wychwycić wszystkich błędów. Większość z Państwa z pewnością spotkała się z książkami (choćby i beletrystycznymi) opublikowanymi przez niezłe wydawnictwa, w których było sporo błędów. Niektóre wydawnictwa publikują obszerne erraty. Pamiętajmy, że korektę robią ludzie - a żaden człowiek nie jest nieomylny. Gdy piszemy tekst i potem go czytamy, zwykle musimy wielokrotnie go poprawiać. Nawet najlepsi autorzy poprawiają własne teksty po pięć czy nawet dziesięć razy. To samo dotyczy osób robiących korektę. Gdy czytają tekst po raz pierwszy, dopiero się z nim zapoznają. Owszem, można wtedy wychwycić większość błędów gramatycznych, ale nie sposób dopracować spójności i stylistyki tekstu - na to potrzeba czasu. Zwykle zdarzają się niezrozumiałe zdania, o których znaczenie korektor musi się dopytać autora. Inne zdania z kolei mogą być niejednoznaczne albo wręcz błędne - i znów potrzebny jest kontakt w autorem i kolejna korekta.

Pierwsza korekta powinna zatem być dopiero początkiem naszej pracy. Dlaczego jednak zazwyczaj na niej się kończy? Wróćmy do obiecanych przyczyn tego zjawiska.

Pierwsza z nich to oczywiście koszt. Nie jesteśmy w stanie robić wielokrotnej korekty w cenie jednorazowej - bowiem nikt nie chciałby z nami pracować. Ale jako że korektor już zna tekst, cenę drugiej korekty obniżamy o 40% (czasem więcej).

Druga przyczyna to prawdopodobnie wiara, że korekta to korekta i jak doświadczony korektor sprawdzi tekst, to chyba wystarczy, prawda? Otóż z naszej powyższej dyskusji jednoznacznie wynika, że nie wystarczy.

Dlatego nasza propozycja jest następująca: Jeżeli więc widzą Państwo sporo zmian w tekście, który dla Państwa poprawialiśmy, czy też pytań od korektora, który nie zrozumiał pewnych zdań czy sformułowań, warto zastanowić się, czy nie byłoby dobrze zamówić dodatkową korektę. Zawsze będzie ona tańsza od pierwszej, a jakość tekstu zdecydowanie się zwiększy. W przypadku tekstów, które zdecydowanie wymagają przynajmniej podwójnej korekty, będziemy o tym Państwa od razu informować - w takim przypadku pierwsza korekta zdecydowanie nie może zostać uznana za wystarczającą, a tekst nie może zostać uznany za poprawiony językowo.

16 marzec 2019